Galerie

RAV 4 – NA ZAMKU W KÓRNIKU – CZ 5

Zamek w Kórniku – naturalne środowisko ?

Dlaczego wybrałem zamek w Kórniku ?

Prosta sprawa – tak jak RAVka – piękna z zewnątrz a środek tajemniczy , skrywający koronkowe zdobienia i surową w obejściu  pracownicę muzeum, dookoła piękny zielony park oraz fosa dająca w upalne dni chłodną orzeźwiającą bryzę.

Poza tym wystarczy rzucić okiem na parking przed zamkiem – VOLVO XC40, Mercedes GLK, Subaru ………

I wszystkie one czyste , wypolerowane, oślepiające lakierem. W TYM towarzystwie, te kilka plamek z błota – nobilituje naszą

TOYOTĘ  RAV4.

TU NALEŻY SIĘ WIELKIE PODZIĘKOWANIE pracownikom działu PR TOYOTA MOTOR POLAND za użyczenie samochodu do testu.

DZIĘKUJĘ

UWAGA :  obiecane roadbooki jak widać u góry strony.

PRZED WYJAZDEM NA TRASĘ   ROADBOOKA  NALEŻY POPROSIĆ O ZGODĘ WŁAŚCIWE NADLEŚNICTWA.

TRASA ROZPOCZYNA SIĘ W ŚREMIE , PROWADZI DO KÓRNIKA NA ZAMKOWY PARKING.

RAV 4 HYBRYD eCVT AWD-i , cz 4 wielki finał

WIELKI FINAŁ i podsumowanie.

W PUNKTACH :

1.IDEALNY SAMOCHÓD, działka, narty, miasto, autostrady – „żadnej drogi się nie boi”

2.WYGLĄD ? Kwestia gustu, myślę że bardziej w gustach panów, kobiety chyba wolą bardziej oble kształty.

3.Bezpieczny, szybki, ekonomiczny i ekologiczny samochód

4.Mnóstwo ciekawych rozwiązań,

5.Ilość systemów bezpieczeństwa – praktycznie na każdą literę alfabetu

  1. Przekładnia bezstopniowa CVT– mój drugi kontakt z tym urządzeniem – wszyscy krzyczą „wyje” ??????? – aby ja usłyszeć trzeba się wsłuchiwać – na skrzyżowaniach przy całkowitym wytracaniu prędkości

 

  1. Dla takiego „anty-eco-noma” – napęd hybrydowy zaskoczył mnie i to na ogromnego plusa.

 

  1. Dwa minusy- „łupiący słonecznik” oraz pręt podtrzymujący klapę. – no i mój ulubiony youtuber – stopnie boczne brudzące spodnie J  ( przy wsiadaniu w stylu wożąc miss „Dejzi” )

 

Szczerze ? jako pierwszy , podstawowy samochód w rodzinach z najróżniejszym stażem wiekowym, ilościowym  i jakościowym – ideał z minusem – cena.

W powyższej galerii pokażę ciekawostki, smaczki, które sprawiają, że podróż tym samochodem  może być nawet ciekawsza niż samo przybycie do celu.

RAV 4 NEW CZ 3

Zapewne gdybym trochę poczytał przed wyjazdem, potrenował włączanie tempomatu, systemu LSA , AUTOMATYCZNEGO wyłączania świateł drogowych,  nie musiałbym na MOPie wyciągać ze schowka instrukcji i uczyć się PRAWIDŁOWEJ obsługi systemów .

Zmiana „kultowej manetki” tempomatu wraz z radarem i asystentem linii – na klawiaturę umieszczoną na prawym ramieniu kierownicy – po zapoznaniu z opisem w „manualu” już po chwili staje się intuicyjna i prosta. A „asystent pasa   ruchu” jest wręcz genialny , kwestia dopasowania do swoich potrzeb, wiary w inżynierów TOYOTY w solidność montażystów no i szczypty odwagi.

Cała zabawa zaczyna się gdy po uruchomieniu tempomatu (zasięg na max ) – bezpieczny ale na polskich huzarów jeżdżących prawym pasem z pręd max 90 – po 10 min jazdy (z czego 8 to samoczynne hamowania) – wnerwiony skracam zasięg „radaru” do połowy (2 kreski) i prędkość j.w 130km. Po czym : nogi pod siedzenie i wio !!!

Od tej pory hamulca używam tylko a bramkach ale to nie wszystko  – asystent pasa ruchu,  – samoczynnie prowadzi samochód – wszystkie łuki wykonuje samodzielnie i wystarczy mu nie przeszkadzać a wspólna podróż upłynie w milej atmosferze 😉

No cóż – muszę się przyznać, tak jak w LC150 MUSIAŁEM sprawdzić czy da się wyjść z samochodu pod czas samoczynnej jazdy na „Crowlu” – tak w RAV4 – CZY MOŻNA JECHAĆ „bez trzymanki”.

I tu odpowiedź na oba pytania – jest negatywna. W LC po otwarciu drzwi Kraul się natychmiast wyłączał a w RAVce – na centralnym wyświetlaczu pojawia się ikona nakazująca położenie rąk na kierownicy i dopiero po około2 ch minutach system się z dezaktywuje – oczywiście przy „werblach” sygnałów ostrzegawczych.

Ponieważ o cudach techniki i systemach bezpieczeństwa w nowej RAV można opowiadać i pisać godzinami – polecam szczegółowo przestudiować  instrukcję użytkownika – ma coś   z „500miliardów” stron ale dzięki niej naprawdę można polubić autko.

Powiem jeszcze, ze mam wrażenie , iż TOYOTA (INNE MARKI TAKŻE)  zaczynają się „zapętlać” tzn – im więcej systemów bezpieczeństwa czy komfortu – musi zwiększać ilość kartek w instrukcji,, ilość ostrzezen   oraz klauzuli prawnych.

KOŃCZĄC , MAM jeszcze wady znalezione w RAV4 – przez blogerów i youtuberów:

„zbyt wolno podnosi się tylna klapa ?? jakoś Kowalskiemu to nie przeszkadza  – poza tym ze 2 lata temu , gdy Kowalski dostał na weekend LEXUSA ……………….. – klapa także podnosiła się „dostojnie” a czy jest to 5 , 7 czy 8,5 sek ?? NAPRAWDE ma znaczenie ?? – jeżeli youtuber z 30000 wyswietleń , podkresla to jako 1wsza wade  – to chyba należy to poczytać jako zalete i reklamę.

 

Kolejna wada wg tego samego dziennikarza – „brak możliwości ustawienia nawigacji kierunkiem ruchu „do góry”, Ze niby po każdym wyłączeniu zapłonu system wraca do kierunku północnego. Tak się dzieje i owszem ale gdy uprzednio nastawimy „swoje wymagania” , na wyświetlaczu pojawia się ikonka z symbolem strzałki kierunku i literką N. Od tej pory wystarczy, już bez wchodzenia w menu, nacisnąć „naszą”  spersonalizowaną ikonkę – toyota posłusznie pokazuje to czego sobie życzymy.

Zgodze się natomiast z uwagą „ZACHAR OFF” – MASKA SILNIKÓW podtrzymywana prętem ???????? w samochodzie za około 170tys zł – nie uchodzi. Można to tłumaczyć tylko tym , że toyota chce zniechecac potencjalnych dłubków od ciągłego podnoszenia klapy.

A dodam od siebie – zatrzask podtrzymujący „tego pręta” jest dziwnie skonstruowany – po odpięciu pręta z zatrzasku – trzeba się nakombinować jak go ponownie wpiąć.

Następna „wada” – daszek p/słoneczny bardzo głośno uderza wręcz wali w podsufitke gdy nieopatrznie damy mu się zamknąć samoczynnie. Przy pierwszych 2,3 trzaśnięciach – odchylasz go jeszcze raz aby sprawdzić czy np. nie pękło lusterko. I  ponownie zamykasz i znowu „lup”

J

RAV 4 AWDi eCVT HYBRYD cz 2

Po pierwsze aby potwierdzić te słowa , trzeba pojeździć ravka , samodzielnie przez 2 -3 dni a najlepiej mieć do tego możliwość , pokonania różnych rodzajów tras, dróg – asfaltowych, szutrowych, szybkich i zwykłych. I wtedy dopiero można ją naprawdę polubić – jako 2gi samochód  w rodzinie tzn. właściwie jest tak uniwersalne autko, że nawet mógłby zająć miejsce pierwszego samochodu ( pod warunkiem, że drugi w garażu to ten V8   w teren 🙂 )

Skąd to moje przekonanie ? samochód ma wszystkie parametry na jednym , wysokim ale też równym poziomie.

Tzn – pojemność  ilość miejsca dla 5ciu dorosłych pasażerów – więcej niż średnia J

– prędkość podróżna – z 5cioma osobami oraz ich bagażami – bezproblemowa 130 km/h – ustawione na aktywnym  tempomacie na A2 – i zapominasz , do czego służy pedał gazu .

– bagażnik przyjmuje do środka (nawet bez wykorzystywania 2giego poziomu podłogi i schowków pod nią – bagaże 5cio osobowej rodziny – nikt w kabinie nie musi trzymać toreb na kolanach.

– cisza „dochodząca” z komory silnikowej – jest tylko „słyszalna” podczas gwałtownych przyspieszeń realizowanych za pomocą  „akceleratora” – poza tym rozmowa między wszystkimi osobami w kabinie jest bezproblemowa – nie potrzeba podnosić głosu.

– zużycie paliwa czyli etyliny bezołowiowej oczywiście – może nie są to ilości  typu wiatr i woda ALE  gdy uświadomimy sobie, że pod maską mamy podstawowy silnik 2,5 litra i to on odpowiada za te wszystkie luksusy na pokładzie , że cały czas pracuje klimatyzacja, wiele innych odbiorników elektrycznych , że samochód posiada automatyczną skrzynie biegów, że oprócz tego masa RAVki jest dodatkowo zwiększona o 2 silniki elektryczne i baterie akumulatorów – to zużycie 26l benzyny na pokonanie 316km  to jest naprawdę mało.

Gdy w drodze powrotnej tempomat ustawiłem na 120km/h zużycie jeszcze spadło do 7,4 l!!!

I tu należy jeszcze dodać, że jak typowy Kowalski – stwierdziłem, że tym razem nie będę czytał instrukcji – booooo obsługa takiego samochodu powinna być intuicyjna J

Zimowo, terenowy rekonesans.

W pięknych okolicznościach przyrody  , jednym samochodem  z super friendem  wyruszyliśmy na szlak w poszukiwaniu prawdziwej zimy i przygody. Z zimą już kiepsko, chociaż mróz trzymał ale śniegi już tylko w zacienionych miejscach.

I oto efekty:

POLAMI LASAMI Z TRAWERS.EU

Długi weekend listopadowy kusił do poszurania po szutrach. Grupka miłośników szwendania się poza drogami asfaltowymi wyruszyła więc  po „przygodę”. Aby wyjazd zapadł  w pamięci start został ogłoszony na 11.11., godz 11,00 a na dodatek udział w imprezie wzięło 11 osób. Przez kolejkę w McD wyjazd opóźnił się do godz 11.11  o której to wyruszyliśmy z Sierpca w kierunku „Pojezierza Brodnickiego”

Pierwszy etap podróży to 70 km wytyczone w większości poza drogami asfaltowymi po szutrach , duktach, przecinkach leśnych  czyli polami lasami. Trasa obfitowała w piękne widoki ubarwione jesiennymi kolorami.  Chwilami kapiący deszcz lub deszcz ze śniegiem poprawiał tylko humory wycieczkowiczów.

Dotarliśmy na „bazę” już po ciemku ale wcale nie znaczy , że nocą .

Dalszym punktem programu była integracja. Rozmowy o Jeepach, Czapajewach, Nissanach  i Toyotach ciągnęły się do późnych godzin nocnych. W tym towarzystwie nie było jednak jakże znanych dyskusji  na  temat który samochód lepszy . Uznano na wstępie, że najlepsze autko, to takie, które posiadamy .

Sobota rozpoczęła się pysznym śniadankiem przygotowanym wspólnie przez wszystkich uczestników „wyprawy” , z za chmur wyjrzało słońce i wszyscy w wyśmienitych humorach przystąpili do realizacji programu.  A na ten dzień zaplanowany był kilku godzinny trening O-R na pobliskim torze offroadowym a następnie  60 km tras wg roadbooka.

Tor ma przygotowane 2 trasy – czerwoną o poziomie łatwym i średnim oraz czarną , wymagającą wyjątkowej precyzji  oraz dokładnego wjeżdżenia się swoim samochodem.   Trasy obfitują tu  w liczne zjazdy, podjazdy, trawersy, bagienka i leśne przecinki. W czasie deszczu tor staje  się praktycznie nie przejezdny a wydobycie się z wąwozu wymaga mocnych nerwów i pewnego operowania gazem.

Uczestnikom tak się spodobała zabawa na torze, że trasy pokonywali kilkukrotnie a nawet odbyły się mini zawody rodzinne – mąż kontra żona , czyli kto przejedzie lepiej. Okazało się, że z czystym sumieniem można było ogłosić remis.

Tu także , na torze spotkaliśmy uczestników klubowego zlotu TLC   Yota. Chwila rozmowy i każdy ruszył  w swoją stronę.

Nas czekał roadbook. Pojezierze Brodnickie – 60 km urokliwych tras, pięknych zakątków, ciekawostek architektonicznych , etnicznych czy po prostu krajobrazowych zrobiło na uczestnikach duże wrażenie. Przy wieczornym ognisku można było usłyszeć słowa zachwytu opisujące  udany dzień.

Niedziela wzywała do drogi powrotnej. Jednak ponieważ prowadzący ma „skrzywienie” i awersję do dróg asfaltowych trasa do domu została wytyczona zgodnie z nazwą imprezy „polami , lasami” . Znów mogliśmy podziwiać piękno okolicznej przyrody , jesiennych szarości ale czasami także jej ciepłych kolorów.

Wszyscy uczestnicy dzielnie ( a nawet z uśmiechem na ustach) znieśli trudy podróży terenowej , zadowoleni  i wypoczęci wrócili do domów naładowani energią do codziennych obowiązków.

Wszystkim serdecznie dziękuję za udział, przepraszam, za błędy i uchybienia które zawsze się zdarzają.  Zapraszam na kolejne wyprawy , Do zobaczenia na TRAWERSie .

 

MichałBartosiak

GALERIA NR 3

 

GALERIA  NR 2

Dogonić majówkę

Galeria fotek autorstwa Irka Bluephoto z wyjazdu Dogonić majówkę.
Pogoda dopisała , uczestnicy dopisali – fantastycznie spędzona sobota.

 

Zapraszam chętnych na kolejne wyjazdy.

Zapraszam wszystkich , którzy nie mieli jeszcze w tym roku „majówki” na spędzenie , soboty 28.05.2016  pokonując poza asfaltowe szlaki Mazowsza. Trasa zawiera różne elementy:  szybkie szutry, piachy, leśne dukty czy polne dróżki. Napotkamy ciekawe miejsca, klimatyczne zakątki, interesujące zabytki i  piękne widoki.

Trasa ma długość około 200km. Niestety wiedzie także asfaltami , którymi będziemy musieli uciec z Warszawy.

Spotykamy się na stacji Orlen , na skrzyżowaniu ul. Lazurowej i Górczewskiej, skąd pogalopujemy w kierunku KPN i dalej.

Zbiórka o godz 9.00 – start 9,30

Powrót do Warszawy od strony Modlina – około godz. 18.00

Wpisowe 100zł/od 2 osobowej załogi. Pozostali członkowie teamów – 30zł / koszty posiłku na trasie.

Cena obejmuje – przygotowanie trasy, przewodnika,  pamiątkową naklejkę oraz lekki i smaczny posiłek w połowie trasy.

ZGŁOSZENIA : e-mailowo lub telefonicznie do  25.05.2016.

zapraszam

MichałB

SONY DSC