ARCTIC TRUCK AT 35 HILUX REVO – SPOTKANIE PO LATACH

Przyznam się, że  wtedy, te kilka lat temu – pierwsze Arctic Trucks’y sprawiły i wywołały we mnie bardzo ambiwalentne uczucia.

Już tłumaczę, : sam wygląd, pochodzenie pomysłu, licencja, kultowa nazwa, oraz utrzymana przez toyotę pełna gwarancja na samochód no i HOMOLOGACJA – robiły wrażenie.  Jednak kilka kilometrów jazd testowych, zapoznanie się z listą przeróbek wykonywanych w ramach specyfikacji Stg I – sprawiały że ten entuzjazm „lekko kucał”. Według  wiedzy nabytej podczas nauk „czarnoksięskich” na temat metali, wytrzymałości, twardości, jak i innych tego typu momentach siły,- obciążeniach statycznych i dynamicznych, – to nie mogło działać. Oczywiście zdanie takie poparte było latami startów w amatorskich rajdach samochodów terenowych, gdzie jedna modyfikacja (np. założenie większych kół – ruszała lawinę kolejnych awarii).

Specyfikacja „STG-I” – zawierała w swoim zestawie 99% przeróbek wizualnych, a ten 1 % to był montowany „programator”  prędkościomierza, który niwelował różnicę wskazań po zamontowaniu tak dużych kół. – nic o wzmocnieniach elementów nośnych.!

Różnica pomiędzy tak wielkimi oponami 35” na felgach 10×17” z offsetem wynoszącym z ½ kilometra – a standardowymi szytkami /wyścigówkami – (kołami od roweru) montowanymi w HILUXACH – powodowały, że tylko czekałem (czekaliśmy z kolegami aż coś się urwie).

I niestety doczekaliśmy się – w Hiluxie VII AT35 – po jednym dniu testów, przy naprawdę delikatnej jeździe – padł przegub w przednim  moście – „wypadł” na drogę. Samochód musiał wrócić do serwisu na lawecie.  Kolejnym zdarzeniem – także wymagającym powrotu na lawecie – były luzy w układzie, tak duże , że szarpanie wyrywało ręce – a kierownica mimo, że samochód jechał prosto – była skręcona o około 45stopni. (tym razem awaria dotyczyła LC150 2gen AT35)

Na szczęście wszystkie te  przypadki „zadziały” się,  na zamkniętych torach offroad a samochody były prowadzone przez doświadczonych instruktorów.

Cóż początki bywają trudne i wszystko zależy od podejścia producenta do usterek.

Wg informacji uzyskanych od przedstawiciela firmy Steeler – w jednym przypadku winą z zaistniałą sytuację była zgięta/uszkodzona zwrotnica – a usterka ta mogła być spowodowana zbyt dużym obciążeniem jakie musiała przyjąć na max skręconych kolach. Na domiar wszystkiego te piękne  felgi z ogromnym offsetem mogły także przyczyniać się do wspomnianych awarii.

 Moją  opinie potwierdza fakt, że po zastosowaniu nowego wzoru i modelu felg oraz ograniczników – problem jak się wydaje został rozwiązany.

To tyle odnośnie historii .

ALE nie powstrzymam się tu od mojej subiektywnej uwagi – dla mnie mistrzostwem świata była i jest Toyota LC150 AT35.

Wygląd tego samochodu – robił wszystko – samochód terenowy zawsze, od dziecka kojarzył mi się z matchboxami – wielkie koła, wystające poza nadwozie samochodu „robiły robotę” i niech tam sobie puryści terenowi nazywają jej rozrzutnikami do gnoju – a ja i tak wiem swoje. ARCTIC TRUCKS – wymiatają.

W kolejnej odsłonie – wrażenia z jazdy, ciekawostki i (postaram się obiektywnie) oceny – HILUX REVO 35AT  w wykonaniu Steelera.

Dodaj komentarz